W szkole nie wiedziałem, że nie mam pierwszej lekcji i siedzę sobie przy sklepiku i nagle widzę, że kumpela ze starszej klasy idzie z jakimiś słownikami czy czymś, więc się chciałem się ulitować, podchodzę i mówię:
-Daj Ci pomogę...
A ona na to oburzona:
-A na co Ci moja noga?!
Chwilka konsternacji i ROTFL. :D
(Dla niekumatych musiała usłyszeć "Daj CIPO NOGĘ...")
