Wychodze z jednej z Kieleckich dyskotek. Samochód mam prawie na końcu parkingu. Za mna idze super śliczna sztuka. Wyciągam kluczyki od samochodu i w tym momencie "otwiera sie" jakies nowe BMW które jest zaparkowane obok mojej zdezerowanej Corsy. Gdy alarm BMki zapiszczal słysze:
[ta sztuka ktora szla za mna] - Hej! Podrzucisz mnie do domu, chyba jedziemy w tym samym kierunku?
[ja jakbym trafil 6 w totka] - Moge zaryzykowac
[dziewczyna juz chce wsiadac do bmk, a ja na to] - moj samochod to ten niebieski (i pokazuje reka na moja corsine)
[dziewczyna patrzy na corse, staje jak wryta i z wyrzutem] - Aż tak nisko to ja jeszcze nie upadłam!!!!
