Sytuacja z hipermarketu TESCO w Olsztynie sprzed 3 lat. Dzień dziecka.
Stoję za 3 osobową rodzina (matka, ojciec, synek) przy kasie, kasjerka nalicza im zakupy. Nalicza duży zdalnie sterowany samochód i mówi:
" ooo to chyba dasz rodzicom buziaka za takie autko? :)"
Po czym chłopiec podchodzi do taty i daje mu buziaka, nie podchodzi do mamy
Kasjerka się pyta: "a mamusi nie dasz buziaka?"
Na co chłopczyk dość głośno: "mamusi to nie dam bo mamusia wczoraj tatusiowi siusiaka lizała!"
Mamusia z tatusiem błyskawicznie spakowali zakupy i wybiegli ze sklepu.
