Mój facet podczas jednego z "romantycznych" wyznań... Siedzimy w parku na ławeczce. Ja z różą w ręku, przyklejona do jego boku. Ptaszki śpiewają, drzewa szumią, wiatr delikatnie poruszą trawą...."Kochanie, wiesz co?" -pyta mnie On. "Hmmm?..." - użeczona krajobrazem podnoszę głowę do góry i patrzę mu w oczy... Spodziewam się, że zaraz usłyszę oczekiwane od dawna KOCHAM CIĘ... o On..." Wiesz, łatwo mnie , k..wa jego mać, zranić..." konsternacja...
