Siedziałam z moją przyjaciółką na ławce na rynku, idzie koleś z rodzicami, nie najbrzydszy, ale daleko mu do przystojniaka, jego mama mówi" Zobacz jakie piękne dziewczyny", koleś do nas podchodzi i rzuca tekst "przepraszam czy panie wolne??", chciałam mu zrobić kawał, objęłam przyjaciółkę, dla niepoznaki pocałowałam ją w policzek, ona powiedziała "Zajęte!!", koleś zbaraniał, szczena mu opadła i odsedł z jęzorem na wierzchu.
