Podczas zeszłorocznej edycji majowych Katowickich targów samolotów ultralekkich zaprosiłem na nasze śląskie aeroklubowe lotnisko Muchowiec kilku kolegów i koleżanek z pracy, chcących się nieco zapoznać z tematyką lotniczą i być może zarazić ową niewatpliwie ciekawą pasją. Wszyscy wiedzieli że można się na takiej imprezie -czasem nawet bezpłatnie, udając
zainteresowanego zakupem kontrahenta- zabrać jakimś samolocikiem na krótki przelot. ;)
Między innymi wybrała się z nami Zosia -śliczna młodziutka rezolutna blondyneczka- świeży nabytek firmy, bardzo tego dnia napalona na jakąś lotniczą przygodę. Kiedy podeszliśmy do kolejnego latającego cudeńka, którego pilot właśnie przygotowywał się do startu, Zosia w końcu nie wytrzymała i wypaliła doń znienacka:
-Czy mógłby mnie Pan przelecieć?!
Długo wszyscy -razem z pilotem- nie mogliśmy dojść do siebie...
ale Zosia w końcu dopięła swego... ;D
