Rzecz dzieję się w parku na ławce. Siedzę z dwoma kolagami, chłopaki "lekko wstawieni" ogólnie gatka się kleji gdy nagle zza rogu wyskakuje patrol w składzie Strażnika Miejskiego Pana Policjanta i jego wiernego pięknego owczarka Niemieckiego. Oczywiście stróże prawa długo się nie zastanawiali czy podejść do Nas na rutynową kontrole. Standardowa procedura, zobaczyli że mamy otwarte piwo, do tego jeden niepełnoletni, wysłuchujemy kazania w stylu "żeby to było ostatni raz" bla bla bla gdy jeden kumpel niespełna powagi sytuacji wypalił:
-ładny pies
Na co mój drugi kumpel:
-Który?
Oboje dostalismy po 200 zł mandatu do tego sprawa w sądzie za demoralizacje...
