Ostatnio zaprosiłem na imprezkę fajną laskę, przyjechała z butelką wina. Piliśmy razem wino, reszta imprezowiczów piwka. Powoli towarzystwo się przecedziło. Zostaliśmy sami przy trzeciej, tym razem z mojego zasobu, butelce czerwonego wytrawnego. Rozmowa nabiera temperaturki...... W pewnym momencie domniemana zdobycz wojownika mówi....
- Jeśli upiłeś mnie po to aby się bzykać to muszę ci powiedzieć że nie musiałeś wcale tego robić-...... i zasnęła na stole.
