Siedzę w pracy, podchodzi do mnie syn klientki, rezolutny pięciolatek, stoi przed moim biurkiem i nadaje...1000 pytań na minute...I nagle mówi - A wie Pani po co jest olej w samochodzie ? Bo ja wiem. Mówię do małego żeby powiedział. Odpowiada bardzo dumny z siebie - Żeby silnik nie skrzypiał ;D
