Tak apropo zabierania komórek w szkole ,w gim przydażyła mi się śmieszna historia xD
Na lekcji Chemii dostałem smsa a że nie miałem dzwieków wyłączonych to się babka przyjebała (dobrze że ona w miarę spoko) i wzieła mi mój telefon i przeczytała smsa a to była jakaś pomyłka a w smsie pisało coś w stylu "nie płacisz alimentów ,spotkamy się w sądzie" czy jakoś tak xD
Trochę "dziwnie" się na mnie popatrzyła ;d
