Wchodzimy z kolegami do klubu. A, że to sobota wieczór to pełno ludzi w środku. Ale mój kumpel zauważył, że przy barze siedzi jakaś smutna białogłowa. Podchodzi do niej i pyta:
- Tańczysz ??
Dziewczyna rogal od ucha do ucha i mówi:
- No pewnie z przyjemnością.
A kolega :
- To dobrze bo nie mam gdzie usiąść.
Do końca wieczora się śmialiśmy ;).
