Facet przyłapany na zdradzie. Miał głupi zwyczaj robienia sobie zdjęć ze swoimi jedno nocnymi przygodami. Zdjęć w negliżu. Parę dni później jego dziewczyna poszła ze znajomym do pubu. A tam kto? Jej były z kolegami obczajają kolejne laski. Miło się przywitała i poszła do swojego kolegi. Po chwili wychodzą do łazienki. Kilkanaście minut później panna wracai. Podchodzi do swojego byłego, siada mu na kolanach i zaczyna namiętnie całować. Po chwili odsuwa się, bierze popielniczkę, wypluwa doń płyn o białawym zabarwieniu i mówi: "masz ch.ju za swoje".
