Było to jeszcze w liceum... na jednej z przerw gadamy o różnych rzeczach, gdy po chwili (K)umpel (dojeżdżający z jakiejś wioski z poza miasta) ładuje do koleżanki proste ale jakże wymowne:
(K) Anka liigaj bedee ciee orał !!
wszyscy znajdujący się w klasie padli ze śmiechu:D ten koleś już wcześniej miał swoje hasła ale to przebiło wszystkie:D
