Historia kiedyś usłyszana, nie wiem, czy prawdziwa, ale mimo to warta opublikowania.
Dziewczyna i chłopak, a między nimi wielka miłość. Planują ślub, ale niestety sytuacja materialna nie pozwalała na wiele. W związku z tym potencjalny pan młody wyjechał do Anglii, ażeby zarobić na wspólne życie. Po paru tygodniach rozłąki dziewczyna dostaje maila. Jej ukochany pisze, że zostaje w Anglii, bo się zakochał. I prosił, by wysłała mu pocztą zdjęcie, które stoi u niej na półce. (widocznie było jakieś ważne) Porzucona dziewczyna pozbierała zdjęcia chłopaków, braci, kolegów wszystkich koleżanek. Razem ze zdjęciem swojego eks włożyła je do koperty i dołączyła kartkę: "szczerze mówiąc nie jestem do końca pewna, na którym zdjęciu jesteś Ty, więc bądź tak miły i wybierz swoje, a resztę odeślij."
