Jadę kiedyś tramwajem i słyszę jak jeden koleś opowiada swojemu koledze
zaprosiłem ostatnio swoją dziewczynę do siebie na wieczór, odpowiednio się do tego przygotowałem, wiesz świece w całym pokoju, kolacyjka, kwiaty, wszystko tak żeby był odpowiedni nastrój, wiesz na co liczyłem, w końcu słyszę dzwonek do drzwi, zadowolony idę otworzyć..., a ta k*rwa z bratem przyszła
