Sytuacja którą opisuje przytrafiła mi się w Krakowie w knajpce na kazimierzu....z lekka wprowadzając mnie w szok (pozytywny). Siedząc w ów knajpce popijając piwko przy barze, podchodzi do mnie Kobieta i pyta mnie co piję??? Bez skrępowania odpowiadam ,że drinka...na co słyszę- " u mnie czy u Ciebie??? "
