Sytuacja w Poznaniu w autobusie bo brzegi zapełnionym kibicami jadacymi na Bułgarską. Obok mnie stoi kilku "karków". Autobus zatrzymuje sie na przystanku. Wchodzą dwie lasencje odpicowane jak na imprezę. Był wielki tłok wiec musiały się wcisnąć obok karków.. po paru minutach ciszy jeden z nich nieśmiało zagaduje: "Na mecz"?? laski wybuchnęły śmiechem, a koleś zalał sie czerwoniutkim "buraczkiem" :D ja tez już nie moglem:D
