Jakieś lat temu naście, gdy mój starszy brat chodził jeszcze do szkoły przychodził do nas do domu taki chłopaczek (kolego ów brata starszego) i wszystko dla niego było "zajebiście" co drugie słowo w jego wypowiedziach to właśnie wspomniane "zajebiście". I pewnego razu najmłodsza latorośl rodziny (miał wtedy 3 lata) przyszedł do mamy i mówi:
-Jak chłopaki przyjdą ze szkoły to zobaczą jakie mam zajebiste skarpetki.... ;)
