Pewnego razu na laborkach pewien dr W. omiawial co trzeba zrobic(nieistotne czego to dotyczylo;])
W pewnej chwili moj kumpel nie zrozumial tresci i spytal:
- Przepraszam moglby Pan powtorzyc bo nie uslyszalem...?
Dr W. po chwili namyslu na to:
- Uszy sie myje.... a nie pizga o zlew...
