Autetyk opowiedziany przez profesora Antropologii, jeszcze z czasów jego studiowania..Historia fantastyczna, więc pozwolę sobie przytoczyć..
" Po jednym z egzaminów, profesor nazwiskiem Dycz, wywiesił na drzwiach kartkę na której napisał:
- Studenci, co nie zdali egzaminu, zgłoszą się do mnie dnia...
Ktoś bystry pod spodem dopisał:
- Nie "co", tylko "którzy"!
Następnego dnia pod spodem znalazł się komentarz profesora, który zacytował inwokację - "Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy"- podkreślając słówko "co"..
Następnego dnia znalazł dopisek:
- Co wolno Mickiewiczu, to nie Tobie Dyczu"
