Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #2887

Był pewien majowy, późny wieczór. Wraz z kumplami w pobliskim lesie zrobiliśmy sobie tak zwaną "libację alkoholową", którą uwieńczyć miało wspólne pójście do najbliższego spożywczaka po coś do jedzenia. Co chwila z kumplami na zmianę mówiliśmy sobie:
- No szybciej, trzeba kupić coś do jedzenia.
- Coś do żarcia, jaki jestem głodny - dodawał ktoś co jakiś czas.
W końcu po długiej wędrówce znaleźliśmy się przed upragnionym sklepem. Ja, wraz z jednym z kumpli, po szybkiej zbiórce pieniędzy, weszliśmy do sklepu i czym prędzej zabraliśmy się do oglądania artykułów spożywczych. Popatrzeliśmy jeszcze chwilę, po czym rzekłem do kumpla:
- Idź coś tam kup bo ja nie mam siły nawet patrzeć na te rzeczy. Tylko pamiętaj, coś do jedzenia!
- Ok - i poszedł.
Gdy zbliżył się do kasy wciąż przekonany o tym, iż ma zamiar kupić coś do jedzenia, nagle rzekł do ekspedientki.
- Dwa wina i snickers'a proszę.
Do dziś nie mogę zrozumieć, jak działa siła podświadomości.