Historia opowiedziana przez mojego ojca, który studiując miał zajęcia z przesławnym teraz na Wydziale Rolniczym UWM prof. Ugglą. Profesor ów miał podobno fantastyczną umiejętność rozpoznawania rodzajów gleb organoleptycznie, również po smaku.
Pewnego dnia studenci przynieśli mu kawałek gleby. Profesor poślinił, pomlaskał, po czym stwierdził:
- Gówno.
Studenci: a faktycznie możliwe, bo my to rano dziś w spodniach u kolegi znaleźliśmy.
