Przeżywałam fascynację Batmanem, Czarodziejką z Księżyca i innymi animowanymi pierdołami. Pewnego dnia bawimy się na trzepaku, huśtamy itd. Mnie przyszło do głowy, że można się trochę popisać udając superbohatera. Chwyciłam poprzeczkę trzepaka, powiedziałam "patrzcie!" i... PIERDUT. Okazałam się za wysoka i przywaliłam pustakiem w beton. Zerwałam się ciągle widząc gwiazdy i pognałam do cioci na trzecie piętro wrzeszcząc "Rozbiłam sobie głowę i mózg mi wypływa!!" Mina cioci - bezcenna.
