Na początek powiem tylko że studiuję grafikę komputerową co nie
Opowiem wam krótkie wydarzenie z moich zajęć.
To działo się wczoraj na zajęciach.
Nasz wykładowca-człowiek otwarty,uśmiechnięty,troche po 30stce w ramach zapoznania się z programem Corel Draw zadał nam następujące zadanie:
1.Proszę narysowac dowolną flagę jakiegoś państwa i pobawić się w wypełnianie koloru etc ,no to zaczynamy
Tak sobie cały czas myślałem"który kraj by tu wybrać"
-Koleżanka(co siedziała obok,ma niezły tyłek) wybrała trudną flagę bo USA(biedactwo męczyło sie z gwiazdkami)
-Kolejna osoba wybrała bodaj Brazylie(niedziwcie sie bo to geniusz)
-Kumpel "z pracy" potwierdził że jest patriotą i wybrał Polske
A ja...zdecydowałem se wybrać flage...Libi(kto zna sie troche na geografi to wie jak wygląda)
Skończył sie czas,koleś podchodzi sprawdzać i se tak mruczy pod nosem:
"Nono coś te gwiazdki pani nie wyszły"...idzie dalej..."aa tu polok poszedł na łatwizne,a czemuś nie wybrał jakiejś trudniejszej???"
Wykładowca wreszcie podchodzi pod mój komputer,patrzy... i mówi:
"Czemu pan nie skończył flagi,aż takie to było skomplikowane nie żartuj pan!!!"
A ja na to"No proszę pana ja narysowałem flage LIBI!!!"
Koleś wszedł w google---grafika i wpisał LIBIA poczym obrócił sie w moim kierunku:
"Pan mnie naprawde zaczyna pozytywnie zaskakiwać,normalnie ma pan u mnie numer1 ,żartowniś" etc
I to koniec :D
