Podczas jednej z imprez do stolika przy którym siedziała bardzo atrakcyjna młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi pofalowanymi włosami podchodzi pijany chłopak (około 25 lat), opiera się rękoma o blat, żeby się nie przewrócić i po chwili milczenia mówi zafascynowanym głosem:
ON: nnnigdy nnnie wiiidziałem taaaakiej dzieeefczyny...
ONA: (zdziwiona, ale zarazem miło zaskoczona niespodziewanym komplementem) takiej, czyli jakiej?
ON: taakiej... taakiej... taakiej owłosionej :)
