Mój kumpel mówi tak po imprezie:
- Kurde, wczoraj jeden kolega bił się z kimś i rozwalił głowe, drugi kolega również się bił i ma rozciętą głowę, trzeci kolega po bójce ma zadrapania na twarzy, a ja nie bijąc się wogóle, tejże nocy zadrapałem się guzikiem od poduszki w nos...
:) Słabo mi sie zrobiło po tym tekście :D
