Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #2349

Poligon w Drawsku Pomorskim. W plutoie był koleś. 120 kilo wagi prawie dwa metry wzrostu. Kawał chłopa to mało powiedziane... Zadekowaliśmy się gdzies, a że z kwatermistrzostwem układ był dobry, to i zagrycha do flaszki się znalazła.I to do niejednej. Wieczorkiem pluton zostaje oddelegowany do noszenia podkładów kolejowych (koło 85 kg sztuka) Kolo paker bierze taki podkładzik na ramię i zapycha sam jeden szerokimi zygzakami z miejsca na miejsce. Przejezdżał akurat samochód z oficerem. UAZ się zatrzymał, wysiada gość w randze KAPITANA. Patrzy sie kapitan i patrzy jak kolo zygzakiem na chwiejnych nogach targa sam jeden po takim podkładziku. W końcu nie wytrzymuje, podchodzi do kolesia i pyta:
-A dokąd to wy żołnierzu niesiecie ten podkład?
Paker się zatrzymuje, Przybiera postawę zasadniczą, choć ledwie trzyma sie na nogach i drze sie na całe gardło.
-Jak daaa rade to na Berlin!...obyaaatelu generale!
Kapitan zdębiał, po czym wykrztusił tylko - to noście tak dalej. I sobie pojechał w swoją stronę...