Sam początek odbywania służby zasadniczej w 16 dywizji zmechanizowanej. Cała kompania na placu, szef kompanii stoi przed szeregiem. Cisza. 5, 10 minut i cisza. Szef stoi i się gapi. Ręce za plecami na sposób hamerykański, kiwa sie na piętach i nic. Milczenie. Nagle szef zaczyna:
-Zołnierze! -chwila ciszy- szef kompanii jest dla was jak matka! k..wa wasza mać...
Inne powiedzenie szefa:
Wy to jak dzieci w przedszkolu. Tylko pić, palić i pier**lić, jak dzieci...
