moja siostrzenica (wtedy ok. lat 5) jechała z moją siostrą autobusem. Autobus zatrzymał się na przystanku na Tarchominie wsiadło kilkoro pasażerów, między innymi siostra zakonna. Przy okazji dało się poczuć charalkterystyczny zapach z pobliskich zakładów Polfa. Siostrzenica mówi " ciociu wysiadamy bo ta królewna się chyba ze.....ła"
