4 klasa liceum, zima. Wychodzimy ze szkoły, a Pani Prof. od j. polskiego usiłuje bezskutecznie odpalić swojego kaszlaka. Zdesperowana opuszcza szybę i zwraca się do kolegów wychodzących właśnie po lekcjach: -"Chłopcy, popchniecie mnie?"
-"Od tyłu, Pani Profesor?", pyta kolega.
Jak słowo daję, tarzaliśmy się ze śmiechu. Pani Profesor na szczęście miała poczucie humoru
