Miał to być romantyczny wieczór-ja i mój mężczyzna. Mieliśmy zarezerwowany hotel (w końcu jego delegacja), chciałam się przebrać po podróży (a sexy bielizna już czekała), a żeby mi nie przeszkadzał to wysłałam go do sklepu i kazałam kupić olejek lub mleczko (oczywiście na romantyczny masaż). Kiedy wrócił do pokoju, ja jeszcze szykowałam się w łazience, gdy wyszłam cała odstawiona zapytałam co kupił.
ON:"Mleko"
JA: "Chyba mleczko"
ON: "Nie, mleko."
JA:"Jakie mleko?"
ON:"Normalne, takie do picia."
Myślałam, że padnę na miejscu. Jacy to mężczyźni są domyślni :)
