Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #2285

Miałem lat chyba 5.

Historia dzieje się w wesołym miasteczku, które było (raz na jakiś czas) na placu defilad w Warszawie w latach 80, czy na początku lat 90. Były takie szynowe samochodziki dla maluchów i dość wolno jeździły, ale dzieciakom się podobały. Ja oczywiście w siódmym niebie jadę swoim autem. Przed 'karuzelą" zgromadzeni rodzice obserwują swoje pociechy i nagle Ojciec z uśmiechem na twarzy krzyczy do mnie:
- Synku.. synku pokaż jak jest!
Biednemu, małemu chłopcu na którego padły spojrzenia widowni pomyliły się palce i zamiast OK! pokazał środkowy palec :D

Ojciec tydzień się zastanawiał skąd znałem ten między narodowy znak kierowców.