LATA 80...w Polsce bida ale tatuś w RFN:)
Mam lat ok 10. Ukradkiem przed mamą wyciągam z szafki część kolorowej paczki od tatusia. Spiesząc się bardzo żeby przypadkiem mama nie zauważyła sięgnęłam po zafoliowany koszyczek z uchwytem.
Wybiegam na podwórko i wołam koleżanke żeby podzielic się z nią kawalkiem "zachodu".
Trzymam koszyczek.Ściągam folię i patrzymy obie z wielkim rozczarowaniem.
- Ty! Co to jest?
- Nie wiem!
- Ja tez!
- Bez sensu! Stary przysłał mi owłosione ziemniaki!
Cały koszyczek kiwi wylądował w kuble na śmieci bo przecież ziemniaki to my mamy w Polsce.
