Urządzilismy sobie kiedyś małą imprezkę i zeszła nam rozmowa własnie na temat wpadek i obciachów związanych z pożyciem. Koleżanka opowiadała jak któregoś razu miała umówioną randkę z boskim facetem, ale dostała okres. Przyszła jednak na spotkanie, klimat, wino, te sprawy ... facet się rozgrzewa i pcha łapę
wiadomo.... zaintrygował go sznureczek .... i go pociagnął !!!
Zaskoczona sytuacją ... a facet: ja to nawet lubię "na indiańca" - uciekła !
Inna historyjka z moim udziałem: przygotowywałam ze znajomym projekcik siedzimy sobie, oczywiście gadamy o dupie marynie zamiast pracować. Późno się zrobiło więc mówię, że skorzystam sobie z łazienki - chciałam niepostrzeżenie wślizgnąć się do swojego domu - prosto do wyrka, a higiena ważna rzecz. Pluskam się i
pluskam... wychodzę .... i widzę mojego znajomego w samych skarpetkach - wyobraził sobie, że jak wyjdę to coś pomajstrujemy - cudem nie parsknęłam śmiechem. Wyszłam z mieszkania, ale na klatce schodowej było : BUAHAHAHA !!!
