okres liceum jesteśmy na prywatce u znajomego.Koleżanka jako że miala spódniczkę a nie wzięła ze sobą torebki dała mi do przechowania telefon komórkowy. No i wiadomo jak to młodzież nie zawsze zna umiar w tych sprawach i wyżej wymieniona koleżanka popłynęła w wir zabawy zupełnie zapominając o swoim telefonie, podobnie zresztą jak ja.Po jakimś czasie, wyszedłem sobie na balkon na papierosa i czuję wibrację w telefonie i na wyświetlaczu widzę napis "Carlos dzwoni" jako że nie był to pierwszy telefon od tego numeru postanowiłem odebrać i wytłumaczyć że Agata jest właśnie zajęta.Odbieram i mówię "siemanko wiesz co jest sprawunia mamy tu ostry melanż i Agatka się trochę najebała i nie może odebrać telefonu, moze coś jej przekazać, a w ogóle to kim jesteś??-"Jej mamą" usłyszałem w odpowiedzi....czułem sie lekko mówiąc zgaszony,ale w życiu bym nie przypuszczał że ktoś może zapisać mamę w komórce pod kryptonimem Carlos :D
