Moja mama jest nauczycielką w przedszkolu. Obowiązkowe sprawdzanie dzieciom głów, jedna z dziewczynek zainfekowana. Pielęgniarka napisała dziecku kartkę i kazała oddać rodzicom, po czym szeptem przekazała wiadomosć mojej mamie. Dziewczynka musiała stać zbyt blisko, bo gdy została wywołana przez swoją matkę do szatni, wybiegła pędem z sali i dumnym głosem krzyknęła na cały korytarz:
- Mamo, mamo, a ja mam zgnidy!!!
