Miałem fajną akcję z koleżanką...
Przyszedłem do jej domu, atmosfera zaczyna być coraz przyjemniejsza, zbliżam się do niej, dotykam jej włosów, zaczynam całować po szyi, poczułem jej słodki zapach szamponu i złapałem nastrój. Mówię:
-Ach... Ale słodko pachniesz.
A ona:
- Nom, jak kiełbaska.
A niby kuźwa MY nie jesteśmy romantyczni.
