Odprowadza mnie do domu po pierwszej randce: ale wiesz, że nie chodzi mi TYLKO o seks...? (rozbawił mnie tak, że poszłam na drugą juz z czystej ciekawości). Po drugiej, w tramwaju nagle przytulił się do mnie i szepcze mi do ucha(romantyk;): ale się podnieciłem :)
po chwili tramwaj zahamował, on wpada na mnie i po sekundzie słyszę tekst: no i po podnieceniu...
Płakałam ze smiechu wysiadając :))
