Kumpel ma zwyczaj zapisywania zabawnych zdań z wykładów w różnych miejscach zeszytu. Po jednym z wykładów, na jednej ze stron z cytatem postanowił rozwiązać problem zadany przez ćwiczeniowca. Poszedł po zajęciach do pana doktora, żeby skonsultować rozwiązanie. Wraca z szerokim uśmiechem i mówi, że jak gościu zobaczył zapisany cytat, to zaniemówił i pokazuje mi tekst:
"Pan i ja - razem" :P
