Idziemy sobie z kumplem chodnikiem i gadamy,
Ulica akurat przejeżdża ciężarówka z koparka na naczepie...
Kumpel "ale kopara"
i... w tym momencie odwraca się jakaś laseczka co szła przed nami i kumpel dostaje z plaskacza...
Chyba śmiałem się z niego z godzinę... a on długo nie mógł się z tego pozbierać.
