Kiedyś tak się napiłem i najarałem że jak koledzy gadali ze sobą przy stoliku to mi się wydawało że to moja dziewczyna z moją matką pastwią się nademną że ja taki zły i nic dobrego ze mnie nie będzie. Więc uciekłem z knajpy, posiedziałem na powietrzu i wróciłem pełen zapału. Dalej był już sam miód:-)
