Siedzimy u mnie, ja, szwagier, siostra i ich syn. Pijemy sobie elegancko drineczki, a że zabrakło wódki to postanowiliśmy, że zrobimy ściepe.
Ja- składka, zrzutka (nie wiem skąd mi sie takie zdanie wzięło;P). Chwila ciszy
Szwagier- Składka, zrzutka, będzie wódka. :D
Normalnie poległem :)
