PB.(2006,semestr letni)Zaliczenie z zelbetow(chyba)kolejka studentow przed aula,wszyscy wchodza z kolejki.Nagle przychodzi wazelina Maliniak i w momencie kiedy jeden koles wychodzi on sie wbija.Kolega Marek(kolejny do wejscia)"Maliniak,huju gdzie sie wpierdalasz!!!!".Nie zauwazyl ze w tym samym momencie profesorek stal przy drzwiach,wychodzi mina zwieszona i "kto to powiedzial??".Cisza.Powtorzyl jeszcze raz,bez rezultatu,po kilku probach kolega Marek sie przyznaje.Prof "prosze pana indeks".Wszyscy cisza,mija chwila wychodzi prof,oddaje ideks i gada"to za odwage".Marek otwiera a tam 4!! I powiedzcie ze ucza nas normalni ludzie!!
