Brat mojego kumpla odwiedzal swoja ciocie i jej corke. Chlopak mial moze wtedy ze dwa lata jego kuzynka jest 5 lat starsza. Akurat w ich domu trwal remont, kladli nowy parkiet. mamy usadowily sie w kuchni na ploty, dzieci mialy sie zajac soba w pokoju (k)uzynki. nagle mala wpada do kuchni i oznajmia ze wzburzeniem:
K:Mamo, a arek uklada klocki.
M:dobrze, dziecko, niech uklada
K:ale nie, mamo, arek ukklada klocki
M:dobrze niech uklada, idz sie z nim pobaw
jak mama rzekla corka zrobila. gdy arek pojawil sie juz przy kuchni z 'rozlozonymi' klockami, mama juz wiedziala o co codzilo corce - arek rozebral im caly parkiet;]
