AGH, Petrografia
Siedze w I ławie na wykładzie ( z braku wolnych miejsc) , profesor P. mówi , mówi , mówi no w końcu zmienia temat co do zdrowia i trucizny po czym do bardzo małej sąsiadki w ławce : " Bo wie Pani najslilniejsze trucizny sa w najmniejszych opakowaniach a jak sie Panie nie podoba to na stragan marchewke sprzedawać !!!
