krk impreza ... znaczy po ;] wracamy odwieść dziewczyne kumpla na kurdwanów dzielnica taka ... ja ziomek jego laska i jeszcze jedna kumpela ... siedzimy na przystanku nagle Kubus idze sie wysikac ... nic w tym dziewnego by nie było oprucz tego ze nie było go z 30 min. juz kur.. 3 autobuski przejechały ... lekkod poddenerwowany dzwonie nie odbiera szukam go ... laska w płacz kumpela pociesza... zrezygnowany po kolejnych 15 min. wróciłem na przystanek juz nie wiem co robic Dziopki becza ... a Kubus w najlepsze stoi przedemna i kur... trzyma drzwi ... chyba od kibla były po w piss du napisów było czy cus. stawia je przedemna i puka .. puk puk ...ja ucieszony ze wkoncy h..j przyszedł móiwe kto tam ??a on na poł krk..
GłODZILAAAAAAAAAAAAAAAAA ;]
chciał je wziaśc do autopusu ale wytłumaczyłem mu ze to lekka przesada ;]
