Mój kumpel wracał kiedyś z ziomkeim(i z żonami) z dyskoteki.Na dysce mieli zadecydować kto nie pije i będzie prowadził.Obaj nawalili sie w trzy dupy!Kumpel nie prowadził tylko jego ziomek.Rano kumpla budzi pukanie do drzwi.Nie pamięta nic.Otwiera drzwi a tam jego ziomek.Wchodzi i pyta się kto wczoraj prowadził...;)
