Jakos wieczorem, wcięci kumple wchodzą do sklepu 24h.
-Dddobry wwieczor. Czy są bułki?
sprzedawczyni : Bułki? nie ma bułek.
kumple : Jak to nie ma? Muszą być!
sprzedawczyni : Przecież jest prawie 22:00. Bułek nie ma !
kumple : No dobra. A tarta bułka jest?
sprzedawczyni : Jest.
kumple: No to poprosimy kilogram. Sami sobie posklejamy.
xD
