3jka zakręconych studentów z wydziału. Wrocław. postój taxi k. Rynku, akurat stało 3 taksówkarzy. znajomi podchodza po kolei do nich <tak żeby inni taksówkarze widzieli> i walą tekstem
"podwiezie pan nas jak kolega zrobi panu laske??"
"wypie*****j zboczeńcu"
drugi taksówkarz odparł podobnie.
podchodząc do 3 zapytali inaczej
"dzień dobry, można pod arkady?"
"tak jasne, wskakujcie"
w tym miejscu pozdrowienia dla owego taksówkarza nieświadomego, że po powrocie koledzy z postoju co najmniej dziwnie będą na niego patrzeć i puszczą w eter nie jedną plotkę :))
Tomek, wisła
