Akademik,aby opisać co się działo na imprezie potrzebowałabym duuuzo czasu :) Kolega zaniepokojony że moim lokatorką w pokoju obok może przeszkadzać hałas postanowił się je o to zapytać , ruszył więc krokiem tanecznym zataczając sie po drodze, wpada do nich do pokoju z butelką wina w ręce i mówi:
- Pszepraszzam czyy pszeszzkadza wam hałas???
I padł jak stał długi na podłogę! :D
